2026
Ambicje środowiskowe a realia przemysłu
Robert Szyman
Dyrektor generalny
PZPTS
Należy podkreślić, że harmonizacja kryteriów EoW na poziomie UE może znacząco ograniczyć obecne rozbieżności interpretacyjne między państwami członkowskimi, które dziś generują dodatkowe koszty – od magazynowania po bariery w dostępie do surowców wtórnych. Jednocześnie istotne ryzyko, że w obecnym kształcie propozycje regulacyjne doprowadzą paradoksalnie do zwiększenia obciążeń administracyjnych, zamiast je redukować.
Przede wszystkim system EoW powinien opierać się na jasnym i technicznie neutralnym podejściu do technologii recyklingu. Ograniczanie zakresu wyłącznie do wybranych metod, takich jak recykling mechaniczny czy rozpuszczalnikowy, bez jednoznacznego otwarcia na inne legalne i bezpieczne technologie – w tym recykling chemiczny – może w przyszłości hamować rozwój innowacji. Jednocześnie należy zapewnić, aby nowe przepisy nie uniemożliwiały istniejących krajowych decyzji EoW dla innych technologii, np. recyklingu chemicznego, a docelowo stworzyć dla nich odrębne, adekwatne ramy prawne gwarantujące równe warunki konkurencji.
Zasadniczym elementem systemu powinno być skupienie się na jakości produktu końcowego, a nie nadmierne ograniczanie materiału wejściowego. Kluczowe jest, aby recyklat spełniał obowiązujące przepisy produktowe i normy, np. REACH, CLP czy regulacje sektorowe, natomiast sam fakt obecności substancji niebezpiecznych w strumieniu wejściowym – przy zapewnieniu odpowiednich systemów kontroli jakości – nie powinien automatycznie wykluczać materiału z procesu recyklingu. Takie podejście jest spójne z zasadami gospodarki o obiegu zamkniętym i znajduje odzwierciedlenie w praktyce przemysłowej.
Istotnym zagadnieniem pozostaje również definicja „materiałów obcych”. Zbyt restrykcyjne lub nieprecyzyjne podejście do tego pojęcia może prowadzić do zafałszowania oceny jakości recyklatów. Należy jasno wskazać, że dodatki takie jak pigmenty, stabilizatory czy wypełniacze – należące do matrycy polimerowej – stanowią integralną część materiału i nie powinny być traktowane jako zanieczyszczenia. Równocześnie dopuszczalny poziom domieszek powinien być powiązany z wymaganiami użytkownika końcowego i odpowiednimi normami produktowymi, a nie ze sztywnymi, nadmiernie restrykcyjnymi progami.
Z punktu widzenia praktyki przemysłowej istotne jest także, aby kryteria czystości nie były bardziej rygorystyczne niż te przewidziane w innych aktach prawnych, takich jak rozporządzenie w sprawie przemieszczania odpadów. Nadmiernie restrykcyjne limity, np. dotyczące zawartości materiałów obcych, mogą ograniczyć wykorzystanie recyklatów na rynku UE oraz utrudnić eksport, osłabiając konkurencyjność europejskiego przemysłu.
Równie ważne jest podejście do zastosowań recyklatów. Regulacje nie powinny ograniczać ich wykorzystania wyłącznie do produkcji wyrobów w pełni wykonanych z tworzyw sztucznych, ponieważ w praktyce są one szeroko stosowane także w innych aplikacjach, takich jak materiały budowlane, np. membrany bitumiczne. Zbyt wąska definicja zastosowań mogłaby doprowadzić do eliminacji istniejących strumieni recyklingu i przekierowania ich do spalania.
W kontekście jakości produktu końcowego należy również unikać dyskryminacji recyklatów względem surowców pierwotnych. Automatyczne wykluczanie materiałów klasyfikowanych jako niebezpieczne, zgodnie z CLP, jest nieuzasadnione, ponieważ wiele legalnie stosowanych materiałów pierwotnych również podlega takiej klasyfikacji. Wprowadzenie takich zapisów mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której znacząca część recyklatów – szczególnie stosowanych w sektorach budownictwa, motoryzacji czy elektroniki – utraci status EoW, co skutkowałoby koniecznością uzyskiwania dodatkowych pozwoleń środowiskowych przez tysiące przedsiębiorstw i generowałoby wielomilionowe koszty roczne dla branży. Nie mniej istotne są kwestie związane z systemami zarządzania jakością i certyfikacją. Regulacje nie powinny prowadzić do powielania istniejących systemów, takich jak ISO 9001, ISO 14001 czy branżowe schematy certyfikacyjne, ani wymagać dodatkowych deklaracji zgodności, jeśli są one już przewidziane w obowiązujących przepisach produktowych. Kluczowe jest wykorzystanie istniejących mechanizmów i zapewnienie spójności między różnymi aktami prawnymi, aby uniknąć nadmiernych kosztów i niejednolitych interpretacji.
Ważnym elementem jest również doprecyzowanie zakresu systemu jakości – czy ma on obejmować proces, czy produkt końcowy – co jest niezbędne do zapewnienia jednolitego stosowania przepisów przez audytorów i organy nadzoru. Z perspektywy technologicznej regulacje powinny pozostawiać przestrzeń dla rozwoju nowych metod sortowania, oczyszczania i przetwarzania. Zamiast narzucać szczegółowe wymagania dotyczące sposobu prowadzenia procesów, np. ograniczenia dotyczące modyfikacji łańcuchów polimerowych, przepisy powinny koncentrować się na rezultacie, czyli jakości materiału końcowego zgodnej z wymaganiami użytkownika i regulacjami.
Nie bez znaczenia pozostają także kwestie wdrożeniowe. Proponowany 24-miesięczny okres przejściowy ma dostosowanie się do nowych kryteriów EoW należy uznać za uzasadnione minimum – krótsze terminy nie pozwoliłyby przedsiębiorstwom na realne dostosowanie procesów i systemów zarządzania.
Wreszcie należy zwrócić uwagę na potencjalne skutki nadmiernych ograniczeń dotyczących mieszania polimerów oraz eksportu recyklatów. Regulacje w tym zakresie nie powinny ingerować w uzasadnione technologicznie zastosowania mieszanek polimerowych ani prowadzić do ograniczenia ich wykorzystania na rynkach poza UE, o ile spełniają one wymagania jakościowe i normy dla danego zastosowania.
Podsumowując, kierunek prac nad unijnymi kryteriami EoW jest słuszny i potrzebny z punktu widzenia budowy rynku surowców wtórnych. Jednak ich kształt powinien łączyć ambicje środowiskowe z realiami technologicznymi i gospodarczymi, koncentrować się na jakości produktu końcowego oraz unikać nadmiernych obciążeń administracyjnych. Tylko takie podejście zapewni funkcjonowanie rynku recyklingu tworzyw oraz rozwój gospodarki o obiegu zamkniętym w Europie.

