2026
Czas próby dla branży tworzyw
Czas próby dla branży tworzyw
Nadmierne regulacje zwiększają koszty.
Rok 2026 będzie dla polskiej branży przetwórstwa tworzyw sztucznych wyzwaniem, jak i dla przetwórców w UE w obszarze konkurencyjności z rynkami zewnętrznymi. Dlatego dziś apelujemy o realne wsparcie polityczne, uproszczenie regulacji oraz działania na rzecz obniżenia cen energii – bo bez tego przemysł europejski nie ma szans na powrót na ścieżkę wzrostu.
PPWR wymusza przebudowę procesów, zwiększenie udziału surowców z recyklingu i projektowanie zgodnie z zasadami GOZ. Systemy kaucyjne porządkują tylko część rynku opakowań, co prawda poprawiają zbiórkę odciążając środowisko, ale generują wysokie koszty logistyczne. Aby te regulacje działały, konieczna jest przewidywalność, integracja z infrastrukturą oraz wsparcie inwestycji. Tymczasem Polska nie posiada wystarczających zdolności recyklingowych.
W debacie publicznej często podkreśla się, że GOZ ma być źródłem przewagi konkurencyjnej UE. Jako przedsiębiorcy musimy mocno podkreślać: w najbliższych latach nie widać ku temu warunków. Globalne prognozy, także dla zasobów, nie wskazują na szybkie odchodzenie od ropy i gazu, a nadmierne regulacje jedynie zwiększają dystans kosztowy między Europą a resztą świata.
Dlatego kluczowym postulatem przedsiębiorców jest obniżenie kosztów energii. Tylko wzmocnienie infrastruktury energetycznej, współpraca regionalna pomiędzy krajami UE i inwestycje w OZE mogą trwale zmniejszyć ceny, które dziś są jednym z głównych hamulców rozwoju. Tymczasem w odniesieniu do poprawy poziomów odzysku i recyklingu ROP w Polsce, w obecnie projektowanej wersji, nie daje szans na wprowadzenie mechanizmów napędzających recykling. Plastic Levy również nie wspiera infrastruktury recyklingowej – choć taki miał być cel.
Szczególnego znaczenia w kontekście poprawy konkurencyjności nabiera pakiet Omnibus I oraz Clean Industrial Deal, które mają za zadanie zmniejszenia obciążeń przedsiębiorców i stworzenie korzystnych warunków do rozwoju.
Omnibus to zestaw działań deregulacyjnych, który ma ograniczyć obciążenia raportowe wynikające m.in. z CSRD, CSDD, Taksonomii (w odniesieniu do zrównoważonych inwestycji) czy innych regulacji. Jego częścią jest już obowiązujące stop-the-clock, które daje firmom czas na dostosowanie się do przepisów. Omnibus I przewiduje m.in. zawężenie kręgu firm objętych pełnym raportowaniem CSRD (próg 1750 pracowników) oraz wprowadzenie zasady proporcjonalności i podejścia opartego na ryzyku. Dla większości polskich przedsiębiorstw oznacza to, że po okresie stop-the-clock nie będą objęte CSRD. Natomiast wymagania ESG będą miały głównie charakter pośredni.
Z kolei pakt dla czystego przemysłu (CID) ma spowodować wzmocnienie konkurencyjności gospodarki unijnej. Dotyczy to działań przede wszystkim w obszarach energochłonnych gałęzi przemysłu i ochrony ich konkurencyjności przed wysokimi kosztami energii i nieuczciwą konkurencją globalną. Kolejny istotny obszar to wsparcie sektora czystych technologii ze względu na kluczowe znaczenie umożliwiające wzrost konkurencyjności i dekarbonizację.
Przedsiębiorstwa branży tworzyw sztucznych inwestują w robotyzację, automatyzację i technologie ograniczające zużycie energii, ale bez stabilnego otoczenia regulacyjnego i konkurencyjnych cen energii nie będą w stanie rozwijać się dalej.
Rok 2026 może być czasem dalszej utraty konkurencyjności lub początkiem przełomu. Wszystko zależy od tego, czy politycy dadzą przedsiębiorcom przestrzeń do działania i inwestowania. UE powinna większą uwagę skupić na globalnych działaniach i zobowiązaniach zmierzających do ochrony środowiska. Takie działania nie tylko mogą wyrównać szanse przedsiębiorców, ale spowodować większe efekty środowiskowe. Bez tego cele klimatyczne i gospodarcze nie będą możliwe do osiągnięcia.
- Robert Szyman, dyrektor generalny Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych

